Taterki logo

Gastro-Tatry: Co zjeść w schronisku, żeby nie żałować?

Szarlotka w Pięciu Stawach czy kwaśnica w Murowańcu? Schabowy czy naleśniki? Krótki przewodnik po tym, co najlepiej smakuje na wysokości 1500 m n.p.m.

Umówmy się – po 4 godzinach marszu pod górę, nawet sucha bułka smakuje jak ambrozja. Ale skoro już wchodzisz do schroniska, warto wiedzieć, co zamówić, żeby nagrodzić się za wysiłek. Tatrzańska gastronomia ma swoje legendy i swoje… miny.

Oto subiektywny ranking tatrzańskich klasyków.

1. Szarlotka (Królowa jest tylko jedna)

W Tatrach trwa odwieczna wojna: czyja szarlotka jest najlepsza?

  • Dolina Pięciu Stawów: Legenda głosi, że turyści wchodzą tam tylko dla niej. Jest wilgotna, ciepła, cynamonowa. Absolutny top, choć przyznam że moja żonka robi lepszą :D.
  • Hala Kondratowa: Tu szarlotka często znika przed południem. Jeśli uda Ci się ją dorwać – wygrałeś życie.
  • Morskie Oko: Solidna, klasyczna, ale tłum w jadalni trochę psuje klimat jedzenia.

2. Kwaśnica czy Żurek?

Tutaj zasada jest prosta: jeśli jesteś przemarznięty – bierz kwaśnicę. Prawdziwa góralska kwaśnica powinna być na żeberku, kwaśna tak, że wykręca buzię, i tłusta. To idealne “paliwo” na zejście. Żurek to opcja bezpieczna, ale w schroniskach często bywa “torebkowy”. Kwaśnica rzadziej zawodzi.

3. Schabowy vs. Bigos

Bigos w górach to ruletka. Czasem jest genialny, myśliwski, a czasem to sama kapusta. Za to schabowy w Murowańcu (na Hali Gąsienicowej) ma opinię “giganta”. Jest drogi (tanio w Tatrach już było), ale porcją naje się dorosły facet po wejściu na Zawrat.

4. Własny prowiant – co wziąć?

Nie chcesz wydawać milionów w schronisku? Spoko, większość z nas nosi jedzenie. Ale błagam – nie bierz czekolady, która rozpuści się w plecaku tworząc brązową papkę.

  • Kabanosy: Najlepszy przyjaciel turysty. Nie psują się, ważą mało, dają sól i białko.
  • Kanapki: Zrób je w domu. Bułka z serem na szczycie Kopy Kondrackiej, z widokiem na Giewont, smakuje lepiej niż w restauracji z gwiazdką Michelin.
  • Woda: Pamiętaj, że woda ze strumieni w Tatrach (poniżej źródeł) nie zawsze nadaje się do picia “na surowo” (bakterie). Lepiej nie ryzykować rewolucji żołądkowej na szlaku.

Smacznego i do zobaczenia przy stole w Pięciu Stawach!

🏷️
Tagi
#jedzenie #lifestyle #schroniska

Nie posiadam zgód na publikację zdjęć osób postronnych, jeśli ktokolwiek czuje się tym faktem urażony proszę o kontakt, a zdjęcie zostanie usunięte.