Tatry na pełnej i rowerowy relaks. Nasz 5-dniowy maraton (i powrót do Szczecina)

Jak wycisnąć maksimum z urlopu, gdy masz do przejechania całą Polskę? Zobacz nasz plan: 4 dni ostrego łojenia w Tatrach i 1 dzień rowerowego chillu nad Jeziorem Czorsztyńskim na rozluźnienie kolan.

Autor: Konrad Leśniak4 min czytania

Tatry na pełnej i rowerowy relaks. Nasz 5-dniowy maraton (i powrót do Szczecina)

Kto kiedykolwiek jechał autem ze Szczecina w Tatry, ten w cyrku się nie śmieje. Przecięcie całej Polski to wyprawa sama w sobie. Kiedy już docierasz na miejsce, chcesz wycisnąć z tych gór absolutne maksimum. Zero wymówek, że bolą nogi.

💡 W skrócie – Intensywny wyjazd w pigułce:

  1. Dzień 1 (Rozgrzewka): Dolina Białej Wody. Długo, płasko, a potem ostre schody. Idealne na rozruch.
  2. Dzień 2 (Wycisk): Czerwone Wierchy. Wiatr, widoki i piekące uda.
  3. Dzień 3 (Kryzys): Rusinowa Polana i Gęsia Szyja. Lżejsza trasa na dzień, gdy kwas mlekowy daje o sobie znać.
  4. Dzień 4 (Pożegnanie): Grześ i Rakoń z Doliny Chochołowskiej.
  5. Dzień 5 (Regeneracja): Zamiast stać w korku na Zakopiance, wypożycz rower na Velo Czorsztyn. Najlepszy sposób na rozluźnienie nóg przed długą trasą autem!

W zeszłym tygodniu zrobiliśmy sobie taki właśnie 5-dniowy maraton. Cztery dni tatrzańskiego wycisku i jeden dzień “resetu”, żeby móc w ogóle wcisnąć sprzęgło w aucie w drodze powrotnej.

Jeśli szukacie gotowego planu na intensywny, przedłużony weekend – łapcie naszą rozpiskę.

Dzień 1: Rozgrzewka, czyli Dolina Białej Wody i Litworowy Staw

Po podróży nie ma co od razu rzucać się na najdłuższe trasy. Trzeba rozchodzić “samochodowe” kolana i przyzwyczaić płuca do innej wysokości. Na pierwszy ogień poszedł szlak na Dolina Białej Wody.

  • Jak było? Startowaliśmy z Palenicy Białczańskiej. Na szlaku było zaskakująco pusto, mimo tego że szlak prowadzi wzdłuż drogi do Morskiego Oka. Pierwszy etap trasy przez las, wzdłuż rzeki Białki, dość nudny i długi nim wyszliśmy z lasu. Drugi etap ostra wspinaczka po kamiennych schodach. Trasa trudna kondycyjnie. Do auta wracaliśmy osobno i w ciszy

  • Zobacz naszą fotorelację z tego dnia: Galeria Dzień 1

Dzień 2: Właściwy wycisk – Czerwone Wierchy

Drugiego dnia organizm zazwyczaj mówi: “Okej, rozumiem, co robimy”. Weszliśmy na wyższe obroty. Zaatakowaliśmy Czerwone Wierchy. To już nie były przelewki.

  • Jak było? Wiatr na grani próbował urwać nam głowy, ale widoki rekompensowały piekące uda i bolące kolana. Ilość zjedzonych kabanosów liczona była w kilogramach :D. Schodząć z Kopy Kondrackiej nie mogliśmy odmówić sobie szarlotki i zimnego piwka bezalkoholowego.
  • Zobacz naszą fotorelację z tego dnia: Galeria Dzień 2

Dzień 3: Dzień Kryzysu i Rusinowa Polana i Gęsia Szyja

Trzeci dzień to zazwyczaj w górach “dzień kryzysu”. Kwas mlekowy przypomina o sobie przy każdym schodku. Mimo to, nie odpuściliśmy. Wybraliśmy Rusinowa Polana i Gęsia Szyja.

  • Jak było? Busikiem na parking Wierch Poroniec, dalej na Rusinową Polane. Byliśmy tam po raz pierwszy no i mogę śmiało powiedzieć nie po raz ostatni. Piękna pogoda, widoczki, świeżutkie i ciepłe oscypki. Nie mogliśmy sobie odmówić by wspiąć się na Gęsią Szyje. Zeszliśmy sobie malowniczym szlakiem do Brzezin po drodze mijająć sporo rowerzystów.
  • Zobacz naszą fotorelację z tego dnia: Galeria Dzień 3

Dzień 4: Pożegnanie z Tatrami na Dolina Chochołowska, Grześ i Rakoń

Ostatni dzień w wysokich górach. Trzeba było to zamknąć mocnym akcentem. Zdobyliśmy Grześ i Rakoń z Siwej Polany.

  • Jak było? Przez deszcz dość późny start. Słoneczna pogoda przywitała nas na Siwej Polanie. W schronisku nie było pierogów z jagodami wię ruszyliśmy by zdobyć Grzesia. Foteczki, kabanoski i przyszedł czas by wspiąć się na Rakoń. Porywisty wiatr chciał nam to wybić z głowy ale mu się nie udało. Na szczycie wiało jak diabli więc poszliśmy w stronę Wołowca. Po krótkiej naradzie przy zejściu, postanowiliśmy jednak zejść w stronę schroniska i Siwej Polany. Była to świetna decyzja, na dole byliśmy dopiero po 18. Udało nam się złapać kolejkę Rakoń i wrócić nią do auta (dodatkowa atrakcja). Następnym razem dobrym pomysłem będzie przejechać nudny odcinek rowerem :).
  • Zobacz naszą fotorelację z tego dnia: Galeria Dzień 4

Dzień 5: Velo Czorsztyn (Zamiast płakać na Zakopiance)

I to jest ten Lifehack, którym muszę się z Wami podzielić! Ostatniego dnia czekała nas podróż do Szczecina. Wsiadanie do auta o 8 rano z “betonowymi” od zakwasów nogami to tortura. Dodatkowo stanie w korkach na wyjeździe z Zakopanego odbiera całą radość z urlopu.

Zrobiliśmy inaczej. Zapakowaliśmy się rano, uciekliśmy z Podhala i pojechaliśmy do Czorsztyna.

Zamiast chodzić, wynajęliśmy rowery i ruszyliśmy na słynną trasę Velo Czorsztyn.

  • Dlaczego to genialny pomysł? Rower to najlepsze “roztrenowanie” dla zmęczonych nóg. Ruch jest płynny, kolana nie dostają takich uderzeń jak przy zejściu ze skał, a kwas mlekowy ładnie “schodzi” z mięśni.
  • Widoki: Trasa biegnie tuż nad taflą jeziora. Po drodze mijasz zamek w Niedzicy i zamek w Czorsztynie. Infrastruktura jest po prostu alpejska – gładki asfalt, mostki, strefy relaksu.
  • Zobacz naszą fotorelację z Velo Czorsztyn: Galeria Dzień 5

Po zrobieniu pętli (nie płyneliśmy promem), wsiedliśmy do auta i… ruszyliśmy na północ. Nogi były rozluźnione, głowa pełna wrażeń, a my uniknęliśmy najgorszych godzin na Zakopiance.

Jeśli planujecie długi powrót do domu po intensywnym chodzeniu w Tatrach – Velo Czorsztyn to najlepszy górski “detoks”, jaki możecie sobie zafundować. Gorąco polecam!

Tatry w skrzynce

Kilka razy w roku: warunki na szlakach, zamknięcia, dobry moment na wyjazd i nowe trasy. Bez cotygodniowego spamu.

Szlaki z tego wpisu

Wszystkie szlaki →
  • Czerwone Wierchy
    Trudność: ŚredniTatry Zachodnie

    Czerwone Wierchy

    Start: Kiry · przez 4 dwutysięczniki i Ciemniak i Krzesanica

    8:27 h
    Czas
    15,6 km
    Długość
    +1458 m
    Podejście
  • Dolina Białej Wody (Bielovodská dolina)
    Trudność: ŚredniTatry Wysokie (Vysoké Tatry)

    Dolina Białej Wody (Bielovodská dolina)

    Start: Łysa Polana · przez Polana pod Wysoką i Kacza Siklawa

    7:38 h
    Czas
    24,7 km
    Długość
    +1085 m
    Podejście
  • Dolina Chochołowska
    Trudność: Łatwy

    Dolina Chochołowska

    Start: Siwa Polana · przez Polana Chochołowska i Schronisko na Polanie Chochołowskiej

    3:45 h
    Czas
    12,6 km
    Długość
    +321 m
    Podejście

Zaplanuj wyjazd

To linki partnerskie. Jeśli zarezerwujesz przez nie nocleg lub bilet, dostaniemy niewielką prowizję na kawusie :). Dla Ciebie cena pozostaje taka sama.