Taterki logo

Na dole upał, na szczycie lodówka. Jak ubrać się w Tatry, żeby nie zepsuć wycieczki?

Na dole upał, na szczycie lodówka. Jak ubrać się w Tatry, żeby nie zepsuć wycieczki?

Siedzisz rano na balkonie kwatery w Zakopanem. Świeci słońce, termometr pokazuje 20 stopni. Wciągasz bawełniany t-shirt, krótkie spodenki, wrzucasz wodę do plecaka i ruszasz na Kasprowy Wierch.

Dwie godziny później wychodzisz ponad granicę lasu na Hali Gąsienicowej. Zrywa się wiatr, temperatura spada o 10 stopni, a Ty jesteś cały mokry od potu. Wiatr owiewa Twoje plecy i w sekundę robi Ci się przeraźliwie zimno. Zaczynasz dzwonić zębami i jedyne, o czym marzysz, to ucieczka na dół.

Brzmi znajomo? Pogoda w górach nie ma litości. Dlatego każdy doświadczony turysta ubiera się “na cebulkę”. Zobacz, jak skompletować górską szafę, żeby być gotowym na wszystko.

1. Baza: Koszulki termoaktywne to Twój fundament

Największym błędem jest zakładanie bawełny. Bawełna chłonie pot jak gąbka i trzyma go przy ciele. Na wietrze zamienia się w zimny, mokry kompres.

  • Co wybrać? Twoją pierwszą warstwą muszą być koszulki termoaktywne. Mają one jedno zadanie: zabrać pot z Twojej skóry i wyrzucić go na zewnątrz.
  • Tip: Jeśli planujesz wyjazdy w chłodniejsze miesiące, rozważ bieliznę z wełny merino. Wełna merynosów grzeje nawet wtedy, gdy jest mokra, a do tego (co ważne na dłuższych wyjazdach) w ogóle nie chłonie nieprzyjemnych zapachów.

2. Izolacja: Ciepło w plecaku

Jesteś na przełęczy, robisz przerwę na kanapkę. Ciało przestaje produkować ciepło i natychmiast zaczynasz marznąć. Potrzebujesz warstwy, która utrzyma temperaturę.

  • Co wybrać? Klasyczne polary sprawdzają się od lat (są tanie i dobrze grzeją), ale są duże po spakowaniu. Lepszą i bardziej nowoczesną opcją są lekkie kurtki softshell, które nie tylko grzeją, ale też blokują wiatr.
  • Dla zmarzluchów: Jeśli wybierasz się w góry jesienią (np. na Czerwone Wierchy), genialnym patentem są ultralekkie kurtki puchowe (tzw. swetry puchowe), które po złożeniu są wielkości pomarańczy, a grzeją jak piec.

3. Pancerz: Ochrona przed deszczem i wiatrem

Nawet jeśli prognozy pokazują 0% szans na deszcz, w górach ta warstwa ZAWSZE musi być w plecaku. Wiatr na Giewoncie potrafi przewiać do kości.

  • Co wybrać? Potrzebujesz membrany. Najpopularniejszym rozwiązaniem są kurtki przeciwdeszczowe (np. od Salomon, Mammut czy 4F). Ich zaletą jest to, że nie przepuszczają wody do środka, ale pozwalają potowi (parze wodnej) wydostać się na zewnątrz.
  • Uwaga: Zwykła, gumowa peleryna z kiosku ochroni Cię przed deszczem, ale ugotujesz się w niej własnym pocie po 10 minutach marszu.

4. Dolne partie: Spodnie i buty

Zostaw jeansy w szafie. Są ciężkie, sztywne, a po zamoczeniu stają się twardą skorupą, która obciera uda.

  • Spodnie: Postaw na spodnie trekkingowe z lekkich, szybkoschnących materiałów. Opcja z odpinanymi nogawkami (2w1) to mistrzostwo świata na letnie dni, kiedy rano jest zimno, a w południe upał.
  • Buty: To najważniejszy element. Dobre buty trekkingowe (z podeszwą Vibram) uchronią Cię przed poślizgiem na mokrej skale i stabilizują kostkę na nierównościach. Do tego obowiązkowo skarpety trekkingowe – grubsze w newralgicznych miejscach, chroniące przed otarciami.

O czym jeszcze nie możesz zapomnieć?

Nawet na najkrótszy szlak musisz gdzieś to wszystko spakować. Dobry plecak turystyczny (ok. 20-30 litrów) z siatką dystansową na plecach to gwarancja komfortu. Nie zapomnij też o głowie i dłoniach – czapki z daszkiem i zwykłe, materiałowe rękawiczki uratowały już niejedną wycieczkę w wietrzny dzień!

Pamiętaj: w górach nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie. Bądź mądrzejszy od 80% turystów na szlaku!

Ostatnio na blogu

Znalezione tutaj informacje, okazały się przydatne? Spędziłem sporo czasu na zebraniu tych informacji. Jeśli ułatwiły Ci zaplanowanie wycieczki, postaw mi wirtualną kawę! ☕

Postaw mi