Taterki logo

Chcesz w Tatry Wysokie, ale boisz się łańcuchów? Najłatwiejsze skaliste szczyty

Chcesz w Tatry Wysokie, ale boisz się łańcuchów? Najłatwiejsze skaliste szczyty

Kiedy myślimy o “Tatrach Wysokich”, w głowie pojawiają się obrazy rodem z filmów akcji. Pionowe ściany, ludzie wiszący na łańcuchach nad przepaścią, kaski i strach w oczach (patrz: Orla Perć czy Rysy).

Z kolei łatwe, polskie Tatry Zachodnie (jak Grześ czy Czerwone Wierchy) są wspaniałe, ale dla niektórych są po prostu… zbyt trawiaste i zaokrąglone.

Czy jest coś pośrodku? Czy da się wejść w surowy, kamienny, granitowy świat Tatr Wysokich bez używania rąk, stresu i ryzykowania życiem? Tak. Oto najlepsze propozycje po obu stronach granicy.

1. Szpiglasowy Wierch (Wariant od Morskiego Oka) – Król Kompromisu

Polska (2172 m n.p.m.)

To absolutny numer 1 dla osób szukających bezpiecznych Tatr Wysokich po polskiej stronie.

  • Jak iść? Wybierasz żółty szlak startujący z Morskiego Oka, potocznie nazywany “Ceprostradą”. Nazwa mówi sama za siebie.
  • Dlaczego jest łatwo? Szlak to misternie ułożony chodnik z wielkich głazów. Pnie się łagodnymi, długimi zakosami (zygzakami) na samą przełęcz. Aż do samego szczytu nie ma tu ani jednego łańcucha.
  • Haczyk: To długa, bardzo męcząca kondycyjnie trasa. I pamiętaj: wracasz tą samą drogą! Zejście na drugą stronę (do Doliny 5 Stawów) ma już łańcuchy i stromiznę.

2. Skrajne Solisko (Predné Solisko) – “Winda” pod sam szczyt

Słowacja (2093 m n.p.m.)

Szukasz najprostszego sposobu na legalny pobyt na wysokości +2000 m n.p.m.? Skrajne Solisko to Twoja góra.

  • Jak iść? Startujesz ze Szczyrbskiego Jeziora. Aby ominąć nudne podejście, wjeżdżasz kolejką krzesełkową pod Chatę pod Soliskiem. Zostaje Ci tylko 45-60 minut podejścia na sam wierzchołek.
  • Dlaczego jest łatwo? Ostatni odcinek jest dość stromy i sapie się niemiłosiernie, ale to zwykła, kamienista ścieżka. Brak przepaści, a z góry widać potężnego Krywania. Zdecydowanie najmniej wysiłkowy szczyt w tym zestawieniu.

3. Koprowy Wierch (Kôprovský štít) – Cichy brat Rysów

Słowacja (2363 m n.p.m.)

To propozycja dla tych, którzy chcą solidnego, całodniowego trekkingu, ale bez stresu wspinaczkowego. Koprowy Wierch startuje z tej samej doliny co słynne Rysy, ale jest od nich o niebo bezpieczniejszy.

  • Dlaczego jest łatwo? Aż do samej przełęczy pod szczytem idziesz normalną, choć męczącą ścieżką (po drodze mijając genialny, ogromny Hińczowy Staw).
  • Haczyk: Samo wejście z przełęczy na wierzchołek (ostatnie 30 minut) prowadzi granią z “kruchymi” kamieniami. Czasem trzeba użyć dłoni, żeby złapać równowagę na głazie, ale to wciąż nie jest wspinaczka i nie ma tam łańcuchów. Jeśli na Kościelcu się boisz – tu dasz radę.

4. Sławkowski Szczyt – “Niekończąca się góra”

Słowacja (2452 m n.p.m.)

To kolos. Jeden z najwyższych szczytów, na który wejdziesz “z buta” w całych Tatrach. I to stamtąd masz najlepszy punkt widokowy na majestatyczny Gerlach.

  • Dlaczego jest łatwo? Bo to znów “tylko” ścieżka. Długa, zakręcająca, klucząca między kamieniami, ale bez żadnych sztucznych ubezpieczeń.
  • Haczyk: Sławkowski Szczyt to morderca łydek i ud. Idziesz i idziesz, wydaje Ci się, że to już, po czym ukazuje się kolejny wierzchołek. Trzeba mieć do niego “głowę” i dużo samozaparcia. Pamiętaj też o wodzie – na szlaku latem jest jak na patelni.

Podsumowanie

Tatry Wysokie nie zawsze oznaczają walkę o przetrwanie na ściance z łańcuchów. Wybierz szlak odpowiedni do swojej kondycji, i ciesz się krajobrazami, których zazdroszczą nam w Europie!

Ostatnio na blogu

Znalezione tutaj informacje, okazały się przydatne? Spędziłem sporo czasu na zebraniu tych informacji. Jeśli ułatwiły Ci zaplanowanie wycieczki, postaw mi wirtualną kawę! ☕

Postaw mi