Taterki logo

5 typów turystów, których spotkasz na szlaku (i których wolałbyś uniknąć)

5 typów turystów, których spotkasz na szlaku (i których wolałbyś uniknąć)

Tatry latem to nie tylko góry. To też fascynujące studium socjologiczne. Kiedy spotykają się ludzie z całej Polski, o różnym stopniu przygotowania, kondycji i wyobraźni, na szlaku powstaje mieszanka wybuchowa.

Większość ludzi w górach to fantastyczni, życzliwi wędrowcy. Ale jest też kilka typów, którzy potrafią zepsuć najpiękniejszy zachód słońca na Hali Gąsienicowej. Zobacz, czy kogoś z nich nie mijałeś w drodze na szczyt.

1. DJ Szlakowy (Pan z Głośnikiem)

To zjawisko pojawiło się w Tatrach wraz z erą tanich głośników Bluetooth. DJ Szlakowy uważa, że szum wiatru w kosodrzewinie i śpiew ptaków są potwornie nudne. Dlatego postanowił uszczęśliwić całą Dolinę Kościeliską najnowszą składanką rapu, techno lub disco-polo.

  • Gdzie go spotkasz: Najczęściej na asfalcie do Morskiego Oka, ale mutują i docierają coraz wyżej (widziano ich nawet pod Zawratem).
  • Jak reagować: Uprzejmie, ale stanowczo przypomnieć, że jesteśmy w Parku Narodowym. Alternatywnie – wyprzedzić go szybkim tempem (choć ich muzyka niesie się na kilometr).

2. Piekielny Sprinter (Pan “Ja Was Zgubię”)

Poznasz go po tym, że jest w biegu. Nie, on nie uprawia trail runningu. On po prostu “zdobywa”. Dyszy jak lokomotywa, wyprzedza wszystkich poza szlakiem (niszcząc roślinność), potrąca ludzi na łańcuchach na Giewoncie i na każdym kroku głośno komentuje, jak wolno idą inni. W połowie podejścia na Czerwone Wierchy często kończy się to spektakularnym “odcięciem prądu” (tzw. zawał serca w oczach) i powolnym marszem zombie.

  • Zasada: W górach nie ma medali za czas przejścia. Jeśli idziesz pod górę, masz pierwszeństwo przed schodzącym – przypomnij o tym Sprinterowi, gdy będzie chciał Cię staranować.

3. Rodzic-Katorżnik (“Idziesz i nie marudzisz!”)

Obserwowanie tego to ból serca. Zamiast wybrać dla malucha Dolinę Strążyską z szukaniem żabek i rzucaniem kamyczków do wody, Rodzic-Katorżnik ciągnie płaczące 5-letnie dziecko na Kozi Wierch. Dziecko płacze, siada na kamieniu, a nad nim stoi ojciec z hasłem: “Co z ciebie za mięczak, jeszcze tylko godzina!”. Gwarantujemy, że to dziecko po powrocie do domu znienawidzi Tatry do końca życia.

4. Taternicka Elita (Pan “A Ty tylko w dolinki?”)

Trafiasz na niego w schronisku. Pijesz herbatę, a on siada obok i od razu analizuje Twój sprzęt. Jeśli nie masz butów za 1500 zł i plecaka z logo znanej marki, zaczyna patrzeć na Ciebie z góry. Rozmowa z nim to licytacja. Mówisz, że byłeś na Grzesiu? On był zimą na Gerlachu bez butli z tlenem. Mówisz, że Orla Perć to wyzwanie? On przebiegł ją przed śniadaniem.

  • Nasza rada: Pokiwaj głową, powiedz “szacun” i ciesz się swoimi osiągnięciami. Góry są dla wszystkich – i dla zdobywców K2, i dla spacerowiczów wokół Smreczyńskiego Stawu.

5. Mistrz Ekologii (Zakopywacz Śmieci)

On wie, że nie wolno rzucać śmieci. Przecież nie jest chamem! Dlatego starannie ukrywa puste puszki po piwie, opakowania po batonach i nawilżane chusteczki pod dużym kamieniem lub za kosodrzewiną. “Czego nie widać, tego nie ma”. Niestety, niedźwiedzie i lisy mają węch absolutny. Wykopią te śmieci, zjedzą resztki (razem z plastikiem) i najprawdopodobniej zapłacą za to życiem.

  • Zasada TPN: Zniosłeś pełne, to tym bardziej zniesiesz puste. Plecak na powrocie jest lżejszy.

Góry weryfikują charakter szybciej niż jakikolwiek inny test. Bądźmy dla siebie mili na szlaku, zostawiajmy miejsce lepszym, pomagajmy słabszym i… nośmy słuchawki. Do zobaczenia na trasie!

Ostatnio na blogu

Znalezione tutaj informacje, okazały się przydatne? Spędziłem sporo czasu na zebraniu tych informacji. Jeśli ułatwiły Ci zaplanowanie wycieczki, postaw mi wirtualną kawę! ☕

Postaw mi